sobota, 17 sierpnia 2013

Jak introwertyk odzyskuje wewnętrzny spokój?

Jedyne, czego potrzebuję po dniu pełnym ludzi wokół, to cisza czterech ścian.
Ja i cisza absolutna. Właśnie tak relaksuję się i odprężam. To czas dla mnie, dla moich myśli i niemyśli. Tak ładuję wewnętrzny akumulator, żeby godzinę później być gotową na kolejne starcie z rzeczywistością.
Katarzyna Nosowska też musiała być introwertyczką, albo ktoś, kto napisał dla niej ten świetny kawałek:

Hey - Cisza, ja i czas

"Lubię ten stan
Rozkoszne sam na sam
Cisza i ja
Cisza, ja i czas
Udaję, że świat zamyka się
W tych czterech ścianach, a za nimi pustka
Lubię ten stan
Cisza, ja i czas"

wtorek, 13 sierpnia 2013

Zmiany

Pomyślałam, że będę tu wrzucać swoje przemyślenia, różne różniste... brakuje mi tego. Pisanie blogów iście tematycznych jest czasem męczące, czasem masz ochotę po prostu wylać z siebie to co siedzi Ci w głowie i niekoniecznie jest to na temat jakiś konkretny...
dziś zastanawiają mnie zmiany w ludziach...
czas odciska na nas swoje piętno...
ja, zbuntowana nastolatka, myślałam, że nigdy nie będę się starzeć lub myśleć jak dojrzali ludzie, że nigdy nie będę chciała mieć rodziny, domku z werandą i warzywno-owocowym ogródkiem pełnym kwiatów, że nigdy nie wpadnę w stagnacje, ze nigdy nie będę chciała dzieci, stabilizacji, spokojnej pracy...
i co... i to wszystko jakoś do mnie przyszło, nawet nie wiem którędy się dostało do mojej głowy...
i zaczęło kiełkować, być moimi własnymi myślami, chęciami, marzeniami...
co to będzie?!

Uwaga dla kobiet z naddatkiem energetycznym i tendencjami analizatorskimi:

- gdy dopadają Was chwile analizowania, przemyśliwania każdej sytuacji i chwili, która się wydarzyła i Was boli... PRZESTAŃCIE! Robicie sobie i innym krzywdę, ale przede wszystkim sobie! Macie tyle potencjału i nie po to macie tyle werwy i energii, by marnować ją na analizowanie. Macie problem? Nie macie rozwiązania? Zastanówcie się chwilę, jeśli nie przychodzi, odpuśćcie sobie i zajmijcie się czymś, co przynosi Wam poczucie 'siebie', poczucie 'ach, dobrze mi ze sobą' szukajcie tego i skupiajcie się na tym, bo to Nas rozwija, wzmacnia i upozytywnia! :)

piątek, 2 sierpnia 2013

Spacer




Spacer to cud, to błogość, to dobra codzienna 'konieczność'
cudowna chwila, która może odmienić wszystko.

Idź na spacer,
oddychaj pełną piersią
obserwuj góry, jeziora, ulice, architekturę blokowisk, ludzi, piękno...

Mnie zawsze pomaga,
uporządkować siebie, myśli, uformować konkretne znaki zapytania
ułożyć się w głowie, tam w środku....

Wychodzę pomieszana, zła, smutna, zawiedziona....
Wracam natchniona, pełna nowych pomysłów, z wizjami, rozwiązaniami, promykiem nadziei i tęczą w oczach... i sercu :)

Ciao Wędrownicy!