Kochana Moja Przyjaciółko!
Ja, istota z iście przeładowanymi emocjonalnie akumulatorami, jak ja mam żyć spokojnie na tym świecie w zgodzie ze sobą? Nie targana namiętnościami, szlochami duszy... :)
Aj, aj, aj...
Nachodzą mnie myśli nad czym muszę pracować - oto lista (dopisz coś w razie potrzeby:)):
1. Nad oczekiwaniami (cholerstwo jedno zatruwa mózg!) Jak się ich pozbyć?
2. Nad reakcjami i wybuchowością.
3. Nad tym żeby mniej myśleć i analizować (mieć mniej czarnych scenariuszy w głowie)
4. Skupiać się na tu i teraz - bez oczekiwań.
5. Skupiać się na dobrych rzeczach!
( tak sobie myślę, że jak pojawi się jakaś zła rzecz, która będzie nękać moje myśli i nie da spokoju, to postaram sie usiąść i napisać 5 pozytywnych rzeczy, które rozpuszczą tę złą lub zmienią moją perspektywę postrzegania tej złej, viola! Mam nadzieję, że będzie działać :))
Dziś jestem jakaś kreatywna, wyluzowałam w końcu trochę...
Moja rada - Recepta jak radzić sobie ze stresem?
Zwolnij - weź dzień, dwa wolnego, pośpij dłużej, nie myśl o problemach (ale uprzednio załatw to co musisz by nie zaprzątało Ci głowy), wypij ulubioną kawę (lub inny napój) z należytą celebracją, zjedz coś zdrowego, smacznego, kolorowego... potem zasiądź lub rusz się (!) do tego co sprawia Ci przyjemność a dawno nie miałaś/miałeś na to czasu...
poczytaj zaległe artykuły, napisz piosenkę, potańcz, idź na spacer i odkryj nowe miejsca... porozmawiaj z kimś, zapisz coś w pamiętniku... poświęć czas sobie! Nadrób zaległości przyjemnościowe! :)
Jak u Was wyglądają kłótnie z Ukochaną osobą?
Bo u mnie to tak narasta, muszę to z siebie wyrzucić - wychodzi to w różnych formach, jeśli daję radę to ubieram to w delikatne słowa, jeśli nie czasem wychodzi to bardzo niezgrabnie i robi się jeszcze większa afera...
ale zazwyczaj dojrzewa coś, wyrzucam to z siebie, jest ciężko, potem płacz (czasami) a potem jakieś takie oczyszczenie przychodzi, potem jakoś jaśniej w umyśle i na dworze, potem zaczyna sie wychwytywać te dobre rzeczy na nowo, zmieniać, badać się na nowo i jest dobrze... zazwyczaj...
Życzę dużo Słońca w sercu i na dworze!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz